Wielki Post może być tylko kościelnym zwyczajem, tradycją, obowiązkiem, a może nawet czasem niczym nie różniącym się od innych dni w roku... Jest, bo jest i tyle...
Ważne więc, żeby wydarzenia paschalne odkryć jako WIELKIE MISTERIUM MIŁOŚCI BOGA DO CZŁOWIEKA - MIŁOŚCI przebaczającej, zbawczej, cierpliwej, łaskawej, nigdy nie ustającej..., zapraszającej do wzajemności...
Jezus kocha Ciebie i mnie, i dlatego umarł dla nas i za nas, i zmartwychwstał, abyśmy mieli życie..., a co my - Ty i ja - zrobiliśmy w odpowiedzi na Jego miłość? Nie jedliśmy słodyczy? Może zrezygnowaliśmy z kawy "na dzień dobry"? Ograniczyliśmy czas spędzany przy komputerze? ... itp.
A On wciąż czeka tylko na naszą miłość - na oczy, które Go zobaczą ukrytego pod postacią Chleba; na uszy, które usłyszą Jego słowo; na usta jawnie wyznające wiarę w Niego jako Pana i Boga; na ręce, które opatrzą Jego rany dobrymi uczynkami; na... serce, w którym Jego Najświętsze Serce znajdzie dom i wytchnienie...
Św. Ojciec Pio w liście do ojca duchownego z dnia 12 marca 1913 roku zamieścił skargę, którą usłyszał z ust samego Pana Jezusa:
"Jakąż niewdzięcznością odpłacają Mi się ludzie za moją miłość. Byłbym przez nich mniej obrażany, gdybym pokochał ich mniej... (...) Chciałbym przestać ich kochać, lecz... (i tutaj Jezus zamilkł i głęboko westchnął, następnie kontynuował), lecz niestety! Moje serce jest stworzone, by kochać! Słabi i nędzni ludzie nie czynią wysiłku, aby zwyciężyć siebie w czasie pokus i, co więcej, rozkoszują się swoimi nieprawościami. (...) Zostawiają Mnie w kościołach samego w nocy, samego w dzień. (...) Moje serce jest zapomniane. Nikt nie troszczy się o moją miłość. Jestem ciągle zasmucany..."
Pocieszmy Jezusa... Nie pozwólmy naszemu Bogu żebrać o miłość, która się przecież... przede wszystkim Jemu należy...